wtorek, 10 listopada 2015

Cześć kochani. Choróbsko, które mnie dopadło w końcu dało za wygraną. Wyzdrowiałam i jest ok. Za to mam zakwasy po wczorajszych lekcjach wfu. Dawno się tak nie zmęczyłam.
Jutro na szczęście jeden dzień wolnego, a pojutrze lekarz. Nie mogę się doczekać weekendu i świętowania z moim narzeczonym trzeciej rocznicy związku. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał. Pamiętam nasze pierwsze spotkanie jak wczoraj. Niemożliwy jest ten czas. Mam nadzieję, że przeżyjemy kolejne trzy lata, potem trzydzieści i tak do końca.
W sumie dobrze jest wiedzieć, że TO TEN. Przy nikim innym nie czułam czegoś takiego.
Naprawdę podziwiam Go, że wytrzymuje przy takiej zołzie jak ja :)




Amy