czwartek, 4 czerwca 2015

Witajcie. Wakacje coraz bliżej. Mam wrażenie, że dni do zakończenia roku szkolnego się bardzo dłużą. Może to dlatego, że wyczekuję już tych wakacji. W sumie nie mam jakichś wielkich planów na wakacje, ale mam zamiar wypocząć i dobrze się bawić przez pierwszy miesiąc. W drugi niestety czeka mnie miesiąc pracy. Ciepłe dni od niedawna u nas zawitały, a ja już zdążyłam się nimi nacieszyć i mieć ich dość. Na ogół nie lubię ciepłych dni, może dlatego że urodziłam się we wrześniu ? Idealna pogoda dla mnie to właśnie jesienna, kiedy liście są żółte, wiatr lekko wieje.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zmianą koloru włosów. Z czarnych na ciemną czerwień. Nie ukrywam, że byłaby to radykalna zmiana. Zejście z czarnego koloru jest bardzo trudne. Niestety u mnie rozjaśnianie nie wchodzi w grę. Po jednym zabiegu byłabym niczym łysa Britney. Muszę pomyśleć i zaplanować sobie zmianę  koloru, tak by moje włosy nie cierpiały zbyt dużo. Choć znając mnie, zmiana koloru na ciemną czerwień nastąpi za rok, dwa lata. Póki co trzymam się czarnego. Na październik mam ustalony termin na dawno wyczekiwany przeze mnie tatuaż. Od dawna zastanawiałam się nad skalą bólu robienia tatuażu. Zbierałam opinie od wytatuowanych znajomych, po czym stwierdziłam że spróbuję bo nie taki ból się już wytrzymywało :)
Dlaczego w październiku ? Bo uznałam, że to najlepsza pora na gojenie się. Nie będzie wystawiany na słońce, ani nie będzie odkryty. Przez jesień i zimę bardzo ładnie się zagoi i na kolejną wiosnę i lato będę mogła się nim chwalić :)

Jeśli ktoś z Was chciałby mieć super psią przyjaciółkę i dać jej ciepły i kochający dom to proszę o pomoc dla Anielki. 


,, 22 maja 2015r. do naszego schroniska z Dąbrowy Górniczej trafiła suczka. Jej widok był druzgoczący....nie miała części łapy, a w resztę wczepiony był drut. Suczka WPADŁA WE WNYKI i próbując ratować swoje życie ODGRYZŁA SOBIE ŁAPĘ... Lekarz operował, usunął drut, założył opatrunek. Rana nie sączyła się, w zasadzie była wygojona, nie było sensu amputacji. Obecnie jej stan jest coraz lepszy, ale potrzeba czasu...

Ludzie, ręce nam już opadają...brak nam słów.... Jak można być tak brutalnym?! Co musiała przejść ta sunia?!!!!
Anielka jest bardzo spokojna i łagodna, istny anioł... Wobec obcych jest wycofana, ale mimo to jest ufna i pozwala człowiekowi na wszystko. Jest cierpliwa...jest niesamowita... Serce pęka, gdy pomyśli się co ją spotkało.
Wiemy, że szansę są małe, ale chcemy spróbować, musimy – BŁAGAMY O DOM DLA ANIELKI... Sunia, gdy tylko dojdzie do siebie, będzie najwierniejszą i najcudowniejszą przyjaciółką. Ma wspaniały, łagodny charakter, jest śliczna, grzeczna – ideał.
Kochani, zlitujcie się, a na pewno nie pożałujecie.

Kontakt w sprawie adopcji:
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Chorzowie,
ul. Opolska 36
Godz. otwarcia:
- w tygodniu 10-18
- w weekendy 10-14
tel. 32 249 84 52
mail: schroniskochorzow@wp.pl  "



Jeśli możecie udostępniajcie to zdjęcie i opis. Może znajdzie się osoba, która pokocha tą psinkę. Udostępnienie nic nie kosztuje, a może sprawić, że piesek znajdzie dom.
_____________________________






Zapraszam na mój kanał Youtube i sprawdzanie moich kawałków:



Buziaki,
Amy

2 komentarze:

  1. Hej :) widzualam wczoraj Lunę, bo tak teraz sie sunia nazywa :) wyglada fantastycznie i ma super rodzinkę w Warszawie. Ma tez siostrę psią i dwie siostry kocie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) widzualam wczoraj Lunę, bo tak teraz sie sunia nazywa :) wyglada fantastycznie i ma super rodzinkę w Warszawie. Ma tez siostrę psią i dwie siostry kocie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń