piątek, 3 kwietnia 2015

Cześć Skarbki ! Porządki mam za sobą. Uff... całe szczęście, bo trochę tego było. Aż pięć nocy po koncercie nie mogłam spać.Wróciliśmy o 3 nad ranem. Było zajebiście, ale zmęczenie dało się we znaki szczególnie w południe w niedziele. Myślę nad nagraniem covera jednej pop nutki. Od dwóch tygodni męczy mnie ten pomysł i myślę, że spróbuję.
Dzisiejsza wizyta w sklepie zoologicznym skłoniła mnie do kolejnych myśli. Zakupem koszatniczek. Miałam kiedyś dwie przeurocze koszatniczki, które okazały się mądrzejszymi zwierzakami nawet od szczurów. Towarzyszyły mi przez całe ich życie w każdej sytuacji. Nieraz powodowały u mnie łzy ze śmiechu i szczęścia. Jak dla mnie są śmieszniejsze niż kabaret. To są naprawdę przezabawne, towarzyskie i mądre zwierzaki. Oto zdjęcia z koszatniczkami ( zdjęcia mają jakieś 5 lat ):



Przesłodkie zwierzaki. Patrząc też na siebie na tych zdjęciach stwierdzam, że niewiele się zmieniłam. Największą zmianą jest kolor włosów i kolczyki :)

Poza tym cieszę się, że niektórym z Was podoba się moja muzyka. To naprawdę miłe. Dzięki temu wiem, że dalej powinnam to robić. Dziękuję wszystkim, którzy trzymają za mnie kciuki i są ze mną :) Jesteście niezastąpieni ! :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz