piątek, 27 lutego 2015

Cześć Kochani. W środę myślałam, że będę miała egzamin z angielskiego, do którego się przykładałam. Pierwszy raz nauka mi tak dobrze poszła i z niecierpliwością czekałam, aż będę mogła go zdać. Niestety okazało się, że nauczyciela jest chora i będzie dopiero w przyszłą środę. No cóż. Na szczęście potrafię to co się nauczyłam, i pozostaje mi tylko odświeżenie informacji przed środą dla upewnienia się.  W niedzielę robię chillout i przykładam się do nagrania kawałka. W końcu po takiej przerwie wypadałoby coś nagrać.

Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli ktoś rozmawia na nasz temat to najwyraźniej nie ma co robić we własnym życiu i zajmuje się życiem innych, Wiele z nas martwi się, że ktoś na nasz temat mówi obraźliwe rzeczy. A po co się martwić? Przecież jest tyle ważnych spraw w życiu, że nie warto się tym przejmować. Poza tym ludzie mówili, mówią i będą zawsze mówić na czyiś temat, Bo zamiast zająć się sobą, wchodzą z buta do czyjegoś życia i myślą, że głupim gadaniem i obelgami coś zdziałają. W większości przypadków akurat mają pecha, bo jest więcej osób, które mają w dupie czyjąś opinię. Ba, nawet specjalnie prowokują i żywią się tzw. ,,hejtami" . Dodam, że warto jest mieć przy sobie osobę, na którą można zawsze liczyć. A na fałszywych przyjaciół uważać i nie dać się omotać. Ja olewam obgadywaczy ciepłym moczem i radzę to robić innym, jeśli nie chcecie zwariować w tym smutnym jak pizda świecie :)











Amy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz