niedziela, 16 lutego 2014

TAAAK ! :))

Nie spodziewałam się, że wczorajszy dzień będzie taki... radosny i przełomowy.



Cóż, wiele nie mam do napisania, bo łatwo się domyślić o co chodzi :)


Dzień po walentynkach był cudowny. Nie ma to jak być w siódmym niebie i dookoła siebie czuć zapach róży, a na palcu mieć piękny pierścionek. Żyć nie umierać ;)

Jestem taka szczęśliwa, że nawet nie wiem co mam pisać. Pół dnia " na nogach" i pół dnia pełnego wrażeń. Zmęczenie powoli mnie łapie, więc wypadałoby przyszykować się do spania.

Dobranoc Kochani,
Amy ;)