sobota, 11 stycznia 2014

Never let me go...

Kochanie przepraszam za mój niewyparzony ryj,strojenie fochów i płacz. Niekiedy zapominam się i ranię Cię swoim zachowaniem , za co szczerze przepraszam. Niekiedy się nie rozumiemy i dolewamy sobie sami oliwy do ognia. Przepraszam również za to, że czasem jestem egoistką. Wiedz, że Cię kocham i pracuję nad tym by było lepiej (mimo wszystko). Jesteś dla mnie wszystkim, pamiętaj.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz