sobota, 12 października 2013

Life...

Dobry wieczór. Aktualnie sprawy w życiu rodzinnym nie układają się, tak jak powinny..Ale cóż, to jest życie. I zamiast użalać się, trzeba żyć dalej i brnąć do przodu. Jeśli chodzi o MOJE typowo życie prywatne, to nie jest źle. Jakoś się układa i nie narzekam jak na razie na życie. Do środy bynajmniej będę "zamulać". Muszę mieć pewność od lekarza że już wszystko w porządku i wtedy zacznę szaleć :) Dziś ogarnięcie spraw w Mysłowicach i centrum, a potem sprzątaaaanie..za którym nie przepadam. Wieczorem słuchanie muzyki, śpiewanie na całe mieszkanie (współczucia dla sąsiadów), czaty z kilkoma osobami i spacerek :)


A teraz coś skierowane do Pana K :

       Miałam tutaj napisać coś o pewnym Panu, z którym fajnie mi się dziś pisało przez prawie cały dzień, ale nie wiem co mam o nim napisać. Brak weny Panie K. Sorry, takie życie. Jak coś mi przyjdzie do głowy to napiszę o Tobie :) A teraz mogę jedynie Cię pozdrowić i przekazać, iż czekam na spotkanie :D :)


Zostawiam piosenkę do przesłuchania, która ciągle tkwi w mojej głowie:


Miłego wieczoru,
Amy



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz