sobota, 26 października 2013

Airport Pyrzowice :)

Dobry wieczór. Rano ogarnięcie mieszkania i sobotnie porządki. Po południu przejażdżka skuterem. Nie ma to jak jechać sobie spokojnie drogą, a po chwili z krzaków wyskakuje mi pijany facet na drogę... ni stąd, ni  zowąd się pojawił...
Pojechałam sobie na Pyrzowice na lotnisko. Człowiek zawsze chciał latać, a dzięki samolotom może.. jakie to dziwne uczucie, że w dwóch pilotach leży życie wszystkich ludzi na pokładzie samolotu..Że to oni odpowiadają w dużej mierze za bezpieczeństwo pasażerów i za cały samolot...
Jutro jak to co niedziele- chillout, oglądanie filmów i relaks. No i oczywiście tęsknota :) W poniedziałek na szczęście tęsknota mi minie, bo będę mogła nacieszyć się swoim facetem :)

Zdjęcia z dziś:







Czas dopić herbatkę i  iść spać :)

Dobranoc,
Amy

1 komentarz: