środa, 30 października 2013

poniedziałek, 28 października 2013

Pomimo mych wad wciąż mnie kochasz bezgranicznie ♥



Witajcie. Dziś bardziej "gimbusiarski" post. Wspaniałe uczucie znów zobaczyć ukochaną osobę po kilku dniach przerwy od siebie i rozłąki. Cudownie jest znów wtulić się w ramiona i poczuć to uczucie, tą tęsknotę która naprawdę była wielka. Ta świadomość, że znów możemy mieć siebie. Na szczęście nacieszyłam się jako-tako Nim :) Choć muszę przyznać, że Jego nigdy nie mam dosyć. Myślałam że będzie mi ciężko podczas weekendu, ale nie było źle. Zajęłam się sobą i z niecierpliwością obliczałam dni, godziny do dzisiejszego wieczoru. Fajnie jest tak czasem za sobą zatęsknić. Mieć tą świadomość, że druga osoba też za nami tęskni, potrzebuje nas i nie spotyka się z przymusu. Dobrze jest też dawać drugiej osobie "przestrzeni" i czasu dla siebie, bo przymuszanie do czegoś, czy kontrolowanie nie daje niczego dobrego w związku. No way !!! Nigdy więcej. 

Podsumowując : Cudowne uczucie, kiedy kochamy i jesteśmy kochani .




Wrażenia ciągle są :) . Posłucham jeszcze muzyki i idę spać bo rano praca.... Nienawidzę jej.

Buziaczki,
Amy

sobota, 26 października 2013

Airport Pyrzowice :)

Dobry wieczór. Rano ogarnięcie mieszkania i sobotnie porządki. Po południu przejażdżka skuterem. Nie ma to jak jechać sobie spokojnie drogą, a po chwili z krzaków wyskakuje mi pijany facet na drogę... ni stąd, ni  zowąd się pojawił...
Pojechałam sobie na Pyrzowice na lotnisko. Człowiek zawsze chciał latać, a dzięki samolotom może.. jakie to dziwne uczucie, że w dwóch pilotach leży życie wszystkich ludzi na pokładzie samolotu..Że to oni odpowiadają w dużej mierze za bezpieczeństwo pasażerów i za cały samolot...
Jutro jak to co niedziele- chillout, oglądanie filmów i relaks. No i oczywiście tęsknota :) W poniedziałek na szczęście tęsknota mi minie, bo będę mogła nacieszyć się swoim facetem :)

Zdjęcia z dziś:







Czas dopić herbatkę i  iść spać :)

Dobranoc,
Amy

czwartek, 24 października 2013

Love

Witam wszystkich czytających :) Od razu z góry chciałabym podziękować za tyle wyświetleń- szok, że mój skromny, nudny blog osiąga tak duże odsłony. Co u mnie ostatnio się dzieje ? Oj bardzo dużo. Niektóre wydarzenia są dość dla mnie przykre i z pewnością zostawią jakiś ślad..ale za to jest też dużo tych pozytywnych wydarzeń, które powodują, że mój nastrój przez przykre sprawy nie pogarsza się, a wręcz mimo wszystko jest naprawdę na wysokim poziomie.
... No bo jak tu nie być szczęśliwym człowiekiem, kiedy się ma przy sobie ukochaną osobę ? :) Na to pytanie chyba każdy potrafi sobie odpowiedzieć. Pierwszy raz w życiu( no dobra, drugi) jestem tak szczęśliwa i zadowolona mimo wszystko z życia. Tym razem nie zawalę i nie spieprzę tego, co buduję. Za dużo wysiłku, poświęceń, uczuć. Właśnie...uczuć - po prostu kocham tego faceta i nie mam zamiaru go stracić. Wręcz przez to wszystko co kiedyś było- wzmocnić te uczucie i po swoich doświadczeniach nie popełnić wcześniejszych błędów, lecz robić tak by było jak najlepiej. Meine Liebe w sobotę rano wyjeżdża na weekend. Widzimy się dopiero w poniedziałek, cóż tęsknota będzie, ale uważam że zdrowo jest tak czasem zatęsknić :) 

"Nie umiemy żyć ze sobą, nie możemy żyć bez siebie,

Dobrze nam bywa bez siebie, ale ze sobą jak w niebie."



Trzeba iść spać, bo jutro znów szkoła. Tak więc życzę wszystkim kolorowych snów i udanego jutrzejszego dnia ! :)


Amy

wtorek, 22 października 2013

Old love does not rust :)

Dobry wieczór :) Wreszcie po pracy... dziś była masakra. Rozważam już zmianę pracy na inną...Przed pracą jak i po pracy mile spędzony czas z ważną mi osobą :) Po 19:20 znów pojeździłam sobie trochę skuterem i od razu zrobiło mi się lepiej po tym ciężkim dniu w pracy. Tak bardzo chciałabym już kwiecień i zapisanie się na prawo jazdy. Coś czuję, że skuter zaczyna mnie uzależniać. Dzień w dzień muszę pojeździć minimum godzinę. Już mnie ciągnie do samochodu, albo motoru ;) awrrrr.. :)

Dzisiejsze zdjęcia z pracy robione podczas przerwy :






Zapomniałam napisać coś ważnego, iż STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE :) ( tak, to Pan K. dał mi pomysł by to napisać na blogu, choć przyznam że to racja... Jest coraz lepiej i znów zaczynam być szczęśliwa !)

Dopiję herbatę, obejrzę jeden film na youtube, odpiszę kilku osobą i zmykam spać. Jutro trzeba wstać do szkoły i zbierać dobre oceny :)


Dobranoc,
Amy

niedziela, 20 października 2013

Beautiful day

Dobry wieczór wszystkim! :) Ja właśnie nadal żyję dzisiejszym dniem spędzonym z bliskim mi Panem :) Było cudownie, niezapomniane chwile :) 
Wieczorem nie było co robić, więc postanowiłam pojeździć sobie skuterem po mieście i dalszych rejonach Katowic-Siemianowic Śląskich. Uwielbiam te chwile, kiedy mogę wsiąść na skuter i jechać przed siebie, czuć ten wiatr i widzieć reflektory samochodów rażące mnie w oczy. Oświetlone ulice wieczorem i skuter, cuuuudooo. :))

Jutro znów nowy tydzień,a co za tym idzie- szkoła i praca... nienawidzę poniedziałków.

Ps: Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie z "meine Liebe" :)



I coś na wieczór do przesłuchania :)



Buziaczki,
Amy

New day

Witam już w nowym dniu ! Jest po godzinie pierwszej w nocy, a ja jeszcze nie śpię (choć przyznam że spanie mnie już łapie). Wczorajszy dzień był naprawdę ekstremalny a wieczór ... niebezpieczny w pewnym momencie. Ale najważniejsze, że jakoś się wszystko ułożyło i jest dobrze. Właśnie dopijam moją herbatę, robioną o godzinie 20:00.

Jutro, a właściwie DZIŚ cudowny dzień :) wyczekiwane spotkanie z pewną ważną mi osobą. Nie mogę się doczekać! :)

Ogarnę się i zmykam spać. A na dobranoc przesyłam zdjęcie robione przed chwilą (może kogoś straszyć, może się podobać, może rozśmieszyć, może zafascynować xD - mi to obojętne, ważne że jest :P ) :



Dobranoc,
Amy

sobota, 19 października 2013

..i weekend

Dzień dobry w chłodną sobotę :) Teraz zabrałam się za śniadanko, kawkę i ... śpiewanie xD . W sumie jest już prawie 10 rano, więc raczej nie zakłócam ciszy :) Sąsiedzi już są do tego przyzwyczajeni w soboty. Nie chcę zapeszać, ale u mnie jest dobrze i mam nadzieję, że się to utrzyma. Z bólem serca też stwierdzam, iż psycholodzy są jeszcze bardziej poj**ani, niż my. Skąd w nich też tyle spokoju i obojętności podczas rozmowy? Chyba na jakichś lekach uspokajających są, bo to nie możliwe żeby tak reagować na dane sytuacje. Ale cóż, nie mi to oceniać.
Zaraz zabieram się za sprzątanie . Weekend zapowiada się ciekawie ;)



A tu piosenka na dziś, która urzekła mnie niedawno (choć nie jest już nowością muzyczną) :



Miłego weekendu,
Amy!

poniedziałek, 14 października 2013

Wołam Cię?



Nie pomyślałabym nigdy, że
promienie słońca oświetlą mi Cię
Teraz wiem, ty wiesz
pamietam ten dzień, pierwsze słowo,
pierwszy smak, pierwszy sen
Każda chwila sprawiała że
nie chciałam, aby kończył się dzień
dzień, dzień,

Znalazłam mapę, kierowałam się nią
w każdy dzien, każdą noc
Dłonią w dłoń
Uczyłam się czuć oddychając Tobą,
odkrywałam cię znów
nie musząc używać słów

Kolejna godzina,
po nich noc i dzień
Jesteś tam gdzieś,
lecz tu nie ma cię
Ja wciąż wołam cię, wciąż wołam cię
Gdzie jesteś gdzie
Kolejny raz brak mi powietrza
Wiesz ja wciąż wołam cię
wciąż wołam cię, gdzie jesteś gdzie?

Nie pomyślałabym nigdy, że
promienie słońca zabiorą mi Cię
Ten żal, ten gniew wypełniał mnie
odbierał siły, gdy chciałam wzlecieć
Każde spojrzenie sprawiało, że
w Twoich oczach mój cały świat mieścił się

W rzece myśli porwał mnie prąd
Znowu potrafię latać,
bez ciebie przemierzam ląd
Jesteś moim nałogiem,
którego nie pozbędę się
Odnalazłam siebie w tobie,
By być potrzebuję Cię.

sobota, 12 października 2013

Life...

Dobry wieczór. Aktualnie sprawy w życiu rodzinnym nie układają się, tak jak powinny..Ale cóż, to jest życie. I zamiast użalać się, trzeba żyć dalej i brnąć do przodu. Jeśli chodzi o MOJE typowo życie prywatne, to nie jest źle. Jakoś się układa i nie narzekam jak na razie na życie. Do środy bynajmniej będę "zamulać". Muszę mieć pewność od lekarza że już wszystko w porządku i wtedy zacznę szaleć :) Dziś ogarnięcie spraw w Mysłowicach i centrum, a potem sprzątaaaanie..za którym nie przepadam. Wieczorem słuchanie muzyki, śpiewanie na całe mieszkanie (współczucia dla sąsiadów), czaty z kilkoma osobami i spacerek :)


A teraz coś skierowane do Pana K :

       Miałam tutaj napisać coś o pewnym Panu, z którym fajnie mi się dziś pisało przez prawie cały dzień, ale nie wiem co mam o nim napisać. Brak weny Panie K. Sorry, takie życie. Jak coś mi przyjdzie do głowy to napiszę o Tobie :) A teraz mogę jedynie Cię pozdrowić i przekazać, iż czekam na spotkanie :D :)


Zostawiam piosenkę do przesłuchania, która ciągle tkwi w mojej głowie:


Miłego wieczoru,
Amy



czwartek, 10 października 2013

Choroba

Czeeeść. Choroba mnie dopadła i muszę siedzieć do przyszłej środy w domu... z jednej strony fajnie, bo się wyleniuchuje ale z drugiej nie jest fajnie, bo przez ten czas nauczę się takiego leniuchowania, a potem ciężko będzie się przyzwyczaić znów do szkoły i pracy.. ale cóż, wszystko ma swoje plusy i minusy :) Nie zapomnę miny mojej szefowej na wiadomość o L4. Wczorajsza reakcja- bezcenna. Trzeba się wykurować i wracać do swoich obowiązków.
Jutro spotkanie z dawną przyjaciółką. Dłuuugo się nie widziałyśmy. Robimy najazd na Sosnowiec. Żeby nie było- jadę przy okazji do lekarza ! :P . Ale miło będzie znów spotkać kogoś, z kim spędzałam dziennie określoną liczbę czasu i z kim rozmawiałam dosłownie o wszystkim. Przyjaźń gimnazjalna, to jest to :P . Aż mi się mordeczka cieszy na samą myśl, że spotkam się z W.
Na mnie czas, zmykam do babci odwiedzić ją i pogadać sobie :))
Zostawiam fotki z dzisiaj rana :)





Buziaki,
Amy!




sobota, 5 października 2013

Leniwa sobota

Dzień Dobry! Już dawno po śniadanku, kawa wypita a muzyka gra w tle. Kto ? - oczywiście mój ukochany zespół. Wczoraj była kartkówka z Podstaw Przedsiębiorczości- fakt, nie uczyłam się...ale chyba nie będzie tak źle :) Zaległości z prowadzeniem zeszytu w pracy nadrobione. Dziś muszę jechać do szpitala na ostry dyżur, gdyż moje zdrowie trochę się zachwiało. Pewnie cały weekend spędzę na siedzeniu w domu. Jeśli chodzi o książkę " Pięćdziesiąt twarzy Greya" - jestem na 1/3 książki. Także nie jest źle. Muszę jeszcze oddać stare książki do biblioteki, a mianowicie dzieła B.Rosiek.
Dowiedziałam się, że mój przyjaciel jest w szpitalu. Muszę jak najszybciej go odwiedzić..Ktoś kto dużo mi niedawno pomógł jest teraz w szpitalu i prędko z niego nie wyjdzie.. to przykre.

A co do mnie ? Właśnie testuję tablet Funtab PC 7.0 . :





Android 4.0.1 , aparat fotograficzny z przodu, dyktafon, wejście na kartę microSD. GG, youtube, facebook, opera mini- chodzą w nim bardzo płynnie. Sama go testuję od pewnego czasu i mogę polecić :) Choć wiadomo, tablet nie zastąpi nam laptopa czy zwykłego komputera stacjonarnego. Ale do przeglądania internetu, korzystania z komunikatorów internetowych jak najbardziej polecam.


Tak więc zmykam i wstawiam zdjęcie , które zrobił mi mój kochany przyjaciel przez Skype. Wprawdzie nie jest AŻ takie złe, więc postanowiłam je wstawić. Tak do śmiechu ;))


Miłego Dnia!
Amy.


środa, 2 października 2013

2 październik 2013

Cześć. Właśnie jestem po wczorajszym wykańczającym dniu w pracy i dzisiejszym ciągłym chodzeniu...dziś szkoła, po szkole załatwianie spraw aż do 20:30.. później ogarnięcie się i szykowanie na kolejny jutrzejszy dzień. Dziś na lekcjach nadrobiłam książkowe zaległości. Przypominam, że czytam " Pięćdziesiąt twarzy Greya". Już na 130 stronie bodajże, a tu książka ma 606 stron ! Spokojnie, dam radę :) Coś mi się wydaje, że jutro znów na lekcjach będzie czytanie. Co u mnie w ostatnich dniach ? Trochę stresu (no, może nie trochę, a dużo..) , zawodów, niefajnego zachowywania się wobec niektórych osób, ogólnie to ten tydzień jakoś nie jest szczególnie przyjemny dla mnie... w każdym razie- ... chcę już piątek i weekend.. :)

Zostawiam trzy zdjęcia robione z nudów wczoraj w pracy ( zdjęcia robione 9:30 rano , kiedy miałyśmy z Sonią jeszcze chwilę odpoczynku) :




Zostawiam nutkę do posłuchania :



Dobranoc,
Amy