wtorek, 24 września 2013

Work,Work,Work

Cześć. O 17 skończyłam pracę. Dziś faktycznie było ciężko i wróciłam zmęczona jak nigdy... Ale cóż. Było też trochę śmiechu, bo na szczęście nie jestem tam sama, tylko z moją zwariowaną Sonią :) Jutro szkoła i monotonia. W weekend chyba będzie sesja zdjęciowa z M. :) Już nie mogę się doczekać, o ile to wypali.  Poza tym fajnie jest odnowić stare kontakty m.in z pewnym panem kiedyś mi bliskim :) Hmm... nadal powoli czytam książkę B.Rosiek " alkohol prochy i ja" - ale jakoś ciężko mi idzie to czytanie ostatnio :) Nie ma to jak obudzić się o 4 nad ranem i przeczytać słodkiego smsa od ulubionego faceta z zespołu, którego kocham :) Aktualnie słucham muzyki, piję herbatkę i przygotowuję się na jutro. Zdjęcia z dzisiejszego odpoczynku po ciężkiej pracy w PRACY :) hehe :




Dobranoc,
Amy



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz