czwartek, 12 września 2013

coming time :)

Cześć. Dopiero teraz mogę coś napisać.Zapracowanie daje się we znaki. 9 września miałam urodziny. Wprawdzie nie wyglądały tak, jak sobie je wyobrażałam i chciałam, ale szło przeżyć. Wczoraj wizyta w swojej dawnej pracy w Siemianowicach Śląskich. I tak znów odwiedzę ich niedługo, bo muszę zrobić porządek z grzywką :) . Niedawno znów miałam kilku-dniowego doła, problemy itp- które na szczęście już odchodzą i ponownie wracam do życia optymistów :). Szkoła,praca od wtorku. Moja nowa klasa jest spoko- nie ma to jak wygłupy na lekcjach i ciągły śmiech. Na szczęście lekcje w mojej szkole zaczynają się dla naszej klasy najwcześniej o 8:55- dojazd do szkoły też robi swoje. Nie jest źle, zawsze z kimś się z powrotem jedzie do centrum Katowic. Ale już przeraża mnie jazda autobusem w zimę,brrr... no cóż, 3 lata- nie ma co ! :). Najważniejsze, że ludzie są OKEY :D . Jutro na szczęście mam bodajże 4 lekcje i do domu ! :) - w dodatku o 9:40 zaczynają mi się lekcje. Po szkole muszę iść jeszcze do pracy na chwilę, a potem możliwe, że spotkam się z pewną osobą :D

(tak tak, Amanda zaspana po drzemce popołudniowej :D )














Szczerze, nie wiem o czym pisać skoro nic się na razie ciekawego nie dzieje :) Ja życzę Wszystkim miłego wieczoru :)
Trzymajcie się,
Amy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz