czwartek, 28 lutego 2013

New pets


Witam Was.  Wczoraj o 6 rano pobudka. Oczywiście gdyby nie poranna kawa, wyglądałabym jak siedem nieszczęść. Potem trzy lekcje w szkole, w tym sprawdzian z geografii, który chyba nawet dobrze napisałam. Potem wizyta w ING, wyjazd do Będzina i wycieczka do Piekar Śląskich po moje zeberki kochane :**


Na parkingu w Siemianowicach :) 



Moje zeberki ;** Pimpuś i Pikuś ;**


Dziś znów pobudka o 6 i jak codzień kawa na obudzenie, muzyka i relaks przed nowym dniem. Potem lekcje i sprzątnie całego mieszkania. A koniec dnia przyjemnie spędzony z moim chłopakiem ;**** Dużo dał mi krótki spacer, rozmowa i wspólne wygłupi dziś :* Dziękuję Ci kochanie ;** A to jest efekt mojej nudy w pracy:





Jutro mam pracę na 12 do 20. Mam szczęście, że tata po mnie samochodem przyjeżdża..Jestem ciekawa co jutrzejszy dzień mi przyniesie nowego..

A na dziś:






Pozdrawiam


wtorek, 26 lutego 2013

work, education


Witam. Praca mnie przytłacza, obowiązki również... Teraz faktycznie będzie ciężko żeby spotykać się z Kamilem. Dziś "nauka do geografii", a tak naprawdę leżałam w łóżku, gdyż źle się czułam. Jutro jadę z rodzicami do Będzina i uczę się do Technik Fryzjerstwa, w czwartek zobaczę się z moim Kamilem, w piątek pracuję do 20 wieczorem, w sobotę chyba też będę pracować, a potem wieczorem idę na urodziny mojego wujka, a w niedziele jadę na szkolenie fryzjerskie w Hotelu Angelo w Katowicach. Także jak widać mam "napięty grafik".




A co w przyszłym tygodniu? Hmmm... w poniedziałek się wyśpię, ale pracuję do 20 wieczorem... we wtorek zobaczę się z moim Kochaniem. środa, czwartek- nie mam planów. A w piątek pracuję do 18:00 a potem idę gdzieś z moim chłopakiem :)



Dziś jestem po wyczerpującym dniu, jeśli chodzi o psychikę. Mimo, iż dostałam piątkę z polskiego z kartkówki to jakoś nie pociesza mnie dzisiejszy dzień. Jeszcze dopiję wodę z cytryną i zbieram się do łóżka, bo jutro po 6 rano pobudka.




Coś na dziś :




Dobranoc 


poniedziałek, 25 lutego 2013

Day, video, tickets and weather


Dobry wieczór. Wczorajszy dzień to znów maraton horrorów. Mogę nawet polecić film ,,Martwy Krzyk". Nie jest straszny, ale nawet fajny :)




Dziś praktyki, a potem kilka godzinek z moim Skarbem ;***


 . W ogóle oglądam pogodę na najbliższe dni w Katowicach i patrzcie jak się reprezentuje :



Dziś się tak zdenerwowałam, bo ani w CAŁEJ Silesii City Center nie można było kupić biletów, ani po drodze do Chorzowa nie było żadnego kiosku. Dopiero potem kupiliśmy bilet.... A tak nawiasem... bilety ZNÓW drożeją... no bez przesady.... Tak w ogóle ktoś się kiedyś mnie zapytał czy interesuję się fotografią... Odpowiadam - TAK. A dlaczego? - BO FOTOGRAFIA POMAGA ODCIĄĆ MI SIĘ OD SZAREJ RZECZYWISTOŚCI I PRZENIEŚĆ SIĘ W INNY ŚWIAT. ROBIENIE ZDJĘĆ BARDZO POPRAWIA HUMOR, A ICH EFEKTY KOŃCOWE JESZCZE BARDZIEJ. ROBIENIE ZDJĘĆ JEST PONIEKĄD SZTUKĄ :)




Pozdrawiam, Amanda


sobota, 23 lutego 2013

Weekendowo,fryzurowo :)


Dobry wieczór. Ja jestem po serii horrorów :) . Jak mija sobota? Mam nadzieję, że odpoczywacie i nabieracie siły na nowy tydzień :) Bynajmniej ja staram się tak robić. Wczoraj praktyki, ale nawet nie zmęczyłam się tak jak przedwczoraj... Był pyszny tort od szefowej :)) potem wieczór spędzony z moim kochaniem ;** . Przy okazji odwiedziny u jego dziadków ;) A co dziś? Dziś wróciłam z praktyk, zjadłam obiad, obcięłam tacie włoski i zaczęłam maraton horrorów. Moja nauka zawodu nie idzie źle. Kurczę, już ferie się kończą... a taki fajny był pierwszy tydzień ferii. Chciałabym powtórkę...Ale cóż.. żyję myślami o wakacjach i o chwilach z moim Kamilem. Planuję faktycznie zacząć robić artystyczne zdjęcia. Może później pójdę z tym do przodu i coś osiągnę :) A teraz Chillout :DD Miłego wieczoru kochani ! :)

A teraz pokazuję zdjęcia fryzur, które chcę się w najbliższym czasie nauczyć:




I KOKARDKA :




czwartek, 21 lutego 2013

Day



Cześć. Dzisiejszy dzień nie należał do dobrych. Rano- pobudka o 6:15. Sprzątanie z rana, jedzenie, malowanie się, kąpiel itd. 8:00-16:00 praktyki. Niestety nie był to dla mnie dobry dzień w pracy- sprzeczka z szefową i potem niemiła atmosfera do końca pracy.



Po pracy lepsza część dnia- zobaczenie mojego ukochanego ;** Wspólny powrót do mojego mieszkania, wspaniale spędzone chwile, jedzenie, komputer, łóżko, picie i muzyka. To kocham. Tak mogłabym dziennie spędzać wieczór po ciężkim dniu w pracy. Oczywiście pod koniec mój ukochany zasnął, a ja tylko mogłam lekko się do niego przytulić i patrzeć jak słodko śpi. Potem powrót do domu, kąpiel, ogarnięcie się i relaks przy komputerze. Ten tydzień w pracy dał mi takiego kopa w du*ę, że normalnie bolą mnie nogi i cały kręgosłup. Ale cóż... byle do soboty :D



Aktualnie piję kochaną zieloną herbatkę, słucham muzyki i koresponduję sobie. Zresztą i tak niedługo idę spać, bo jutro znów wczas wstać do pracy.

Na dziś :



Cya ;)

środa, 20 lutego 2013

gwiazdy, buty

Dzień dobry :) . Dziś pobudka o 6:20. Od 8:00 do 16:00 praktyki, a potem powrót do domu i wyjście do sklepu po słuchawki do mojego "nowego" telefonu. Nie ma to jak inny wtyk w samsungu... ale cóż. Mam.. i najważniejsze! Będę mogła wreszcie muzyki słuchać, bo wczoraj myślałam że dostanę coś do głowy jak nie będę słuchała muzyki w drodze do lekarza i Kamila. Ale przeżyłam, co mnie bardzo dziwi xDD.

A więc mam straszną fazę na buty "na koturnie". Muszę sobie kupić :)))





Poza tym wchodzę sobie na portal plotkarski i co ja widzę? " WAGA GWIAZD- ZNAMY DOKŁADNE WAGI CELEBRYTEK" Haha, dobry żart. Podam kilka przykładów:


"Piosenkarka przy wzroście 163 cm waży 59,8 kg. Oczywiście możemy mówić tylko o stanie obecnym. 31-letnia gwiazda znana jest ze swoich wahań wagi. Dlatego wszelkie szacunki mogą już za miesiąc być nieaktualne."


"Od lat pojawia się w zastawieniach najpiękniejszy wokalistek. I nic dziwnego. Ta 28-latka może pochwalić się całkiem słusznym wzrostem. Piosenkarka mierzy 173 cm i waży 59,4 kg."


"Aż trudno uwierzyć, że Lady Gaga mierzy tylko 155 cm. Może dlatego, że piosenkarka ma słabość do butów na niebotycznych koturnach. Amerykański portal jej wagę szacuje natomiast na 48,5 kg. Czy aby na pewno? Prawie 27-letnia gwiazda ostatnio wydaje się jakby nieco większa.."


"31-letnia piosenkarka uznawana jest za jedną z najseksowniejszych celebrytek. I wcale nie jest wieszakiem. Przy wzroście 170 cm ma 58 kg. Wymiary te zostały w pełni docenione. W ubiegłym roku magazyn "People" nadał jej zaszczytny tytuł "Najpiękniejszej kobiety świata"."


"25-latka ma ciało niczym bogini. Barbadoska przy 173 cm waży niewiele ponad 62 kilogramy. Nic dziwnego, że ponad rok temu ekskluzywny magazyn dla panów "Esquire" wybrał ją "najseksowniejsza kobietą świata"."


"Adele ma nie tylko potężny głos, ale i słuszną posturę. Przy wzroście 175 cm wazy 89,5 kilograma. Piosenkarka stale podkreśla, ze bardzo dobrze czuje się w swojej skórze. Wprawdzie rok temu w związku z chorobą schudła podobno prawie 20 kilogramów, ale po ciąży nadrobiła stratę. Swoją drogą wygląda na niespełna 25 lat?"


Nie wiem jaka jest prawda, ale nie mogę zgodzić się co do wag tych gwiazd. Adele wygląda na więcej, natomiast Lady Gaga nawet jeśli przytyła to bardzo dobrze. Co, ma być dalej takim wieszakiem jakim była wcześniej?




A teraz piosenka na dziś :



Pozdrawiam :)





wtorek, 19 lutego 2013

...with her boyfriend

No tak.. byłam zapisana do lekarza na 12:00 a weszłam do niego przed 14:00... Nasz polski kraj... no cóż.. ale za to wieczorem wspaniale spędziłam czas z chłopakiem ;** Dziękuję ;**
Jutro pracaaaa !! Eh... dopiero środa będzie.. Ja już chcę weekend, koniecznie ! :)



Good morning

Cześć. Nie ma to jak jeden dzień wolnego od pracy. Za to o 12:00 czeka mnie lekarz.. Aktualnie przeglądam neta, piję dobrą kawkę i słucham muzyki <3 takie poranki mogłabym mieć dziennie. Wrócę od lekarza, małe ogarnięcie się i jadę do chłopaka. Tak poza tym wstawię filmiki i zdjęcia, które robiłam w Silesii City Center na "koncercie" Juli. Słaba jakoś, bo telefonem.

Ja teraz powoli zmykam i zacznę sprzątać mieszkanie, a potem się szykować do wyjścia.

Bajuuu ;))














poniedziałek, 18 lutego 2013

Return :)

Siemanko. Dawno mnie tu nie było.. no cóż.. sprawy za bardzo i za szybko się potoczyły nie w tą stronę, w którą miały.Choć nie do końca :)) bo jest obok mnie mój Kamil ;***

No więc... dostałam HTC Wildfire.. niestety nie przypadł mi do "gustu" i mam teraz Samsunga Galaxy mini . Ogólnie teraz pracuję i już jestem zmęczona tym wszystkim. No ale cóż.